Saper świadomości sukcesji – Biologika sukcesji cz.10.

*WAŻNE*
Jeżeli jesteś nowym subskrybentem naszej strony, sugerujemy aby Twoja podróż edukacyjna z SUKCESJĄ wystartowała od pierwszej publikacji. KLIKNIJ TUTAJ, aby przejść do pierwszego artykułu.

Możesz również przesłuchać cały artykuł poniżej lub kliknij pobierz plik audio (czas słuchania 12:00), aby zapisać sobie to audio.

 

Saper świadomości sukcesji

Uwaga – ciekawostka! I to taka z gatunku tych mrożących krew w żyłach. Nawet przedsiębiorcy, którzy interesują się SUKCESJĄ, unikają jak ognia tematu SUKCESJI NAGŁEJ. Codziennie odmawiają jakby biznesową mantrę: „od nagłej i niespodziewanej SUKCESJI zachowaj nas, Panie!”. Problem jest powszechnie wypierany ze świadomości. Często wydaje mi się, że zawód doradcy sukcesyjnego, najbliższy jest zawodowi sapera. Ten bowiem musi wykonywać superprecyzyjne działania. Stawką w jego grze jest natychmiastowa śmierć. Nie może więc sobie pozwolić na błąd. Tak samo jest w przypadku doradcy sukcesyjnego.

A teraz coś, w co sam nie wierzę, że to piszę. Otóż… mam gdzieś zasadę politycznej poprawności! W sytuacji gdy stawka jest tak wysoka, zwyczajnie ta zasada mnie nie obchodzi. Bo właśnie przez pieprzoną polityczną poprawność i brak pewności siebie u ludzi, którzy mogliby skutecznie wpływać na losy firm, gospodarki i państwa, nie dzieje się tak, jak powinno. Doradcy sukcesyjni zazwyczaj starają się być właśnie poprawni politycznie i „za delikatnie” wyjaśniają swoim klientom konsekwencje ich swawolności. Nestorzy nie mają mocy do wprowadzania zmian. Mogą to zrobić moderatorzy sukcesyjni, ale bardzo często brakuje im pewności siebie. Przynajmniej tym, których spotkałem na swojej drodze. I właśnie to było, jest, i będzie przyczynkiem do naszej kampanii społecznej Sukcesje.PL. My nie zamierzamy być wcale grzeczni i poprawni politycznie. Dlaczego? Bo to nie o to w tym chodzi.

Otóż wyobraź sobie taką historię. Spotykasz po 20 latach, zupełnie przypadkowo, swojego przyjaciela z czasów studiów. Po studiach Wasze drogi się rozeszły. Mimo tego, że kończyliście te same studia medyczne, zawodowo zajęliście się czymś innym. Ty ostatecznie zostałeś przedsiębiorcą deweloperem, a Twój kolega otworzył świetnie prosperującą klinikę profilaktyki i zdrowia, pracując w zawodzie lekarza. Wieczorem umówiliście się wspólnie z żonami na kolację na mieście. Rozmowom nie było końca. Najczęściej padały pytania,  zaczynające się od: „Janek, a pamiętasz…?”, „Andrzej, a pamiętasz…?”. Podczas spotkania Andrzej za kołnierz nie wylewał. Okazjonalnie też palił papierosy. Okazja co godzinę. Tematy w końcu poruszyły kwestie zdrowia i Janek, widząc zamiłowanie kolegi do używek, powiedział żeby Andrzej wpadł kiedyś do jego kliniki. Obecnie wdrożyli bowiem najnowszą technologię badania stanu zdrowia i określania wieku biologicznego poszczególnych organów, ale też ciała jako całości. Otrzymali nawet wiele wyróżnień i nagród za wdrożenie tej metody i procesów profilaktycznych. „Zrób sobie, Andrzej, te badania, żebyś wiedział, czy nadal możesz tyrać po 16 godzin na dobę.  Poświęć jeden dzień, bo tyle trwają badania” – przekonywał Janek. I tutaj, bez pośpiechu, dochodzimy do puenty historii. Po badaniach, które rzeczywiście okazały się być wszechstronne i szerokopasmowe, Janek zaprosił Andrzeja na konsultację medyczną do kliniki. Andrzeja zastanawiało tylko, dlaczego zaprosił go wraz z żoną. Powód okazał się bardzo istotny. Otóż z wyników badań, które obejmowały wszechstronną analizę krwi, moczu, echo serca, USG jamy brzusznej, a nawet elementy motoryczne i wiele, wiele innych, jasno wynikało jedno: organizm Andrzeja jest na skraju wytrzymałości. Wyniki są wprost fatalne. Poziom kortyzolu i innych katabolicznych wskaźników był powalający. Dodam, iż jest to prawdziwa historia, a nasz bohater poprzednie badania miał wykonywane… w wojsku!


Wyobraź sobie teraz, że Janek – kolega ze studiów, co z niejednego pieca chleb z Andrzejem jadł, jako lekarz-kolega, nie chce go zbytnio martwić. Stara się być zatem delikatny: „chłopie, nie jest źle. Dieta, trochę ruchu i do przodu”. 

No właśnie. Delikatnie. A co jeśli Janek zapytałby Andrzeja: „chłopie, ma być MIŁO czy SZCZERZE?”.

Załóżmy, że Andrzej, mądry facet, odpowiada: „SZCZERZE!”.

„Człowieku, zapuściłeś się jak wrak na dnie morza! Jesteś na skraju życia i śmierci! Opamiętaj się! Nigdy, człowieku, nie poznasz swoich wnuków! Popatrz na te wyniki! Ciebie już prawie nie ma! Nic ci z tej firmy i kolejnych inwestycji! Zrób z tym coś!” – tak brzmiałaby szczera odpowiedź Janka. Może i jest brutalna, ale PRAWDZIWA. I dobrze, że usłyszy ją również żona Andrzeja…

Jaka jest stawka, saperze świadomości?

Którego kolegę-lekarza wybierasz, Drogi Czytelniku lub Słuchaczu!? I dlaczego, tego „drugiego” Janka, który „wali bez ogródek”? Pieprzyć polityczną poprawność. Stawką jest życie lub zdrowie, przedsiębiorstwo i los kilkuset pracowników i ich rodzin! W takiej sytuacji mogę sobie pozwolić na ten komfort, by potencjalny klient-Nestor za tę moją pewność siebie i za tę dosadność mnie nie lubił. Wystawiam go na zderzenie się z prawdą o sobie i jest to dla mnie ważniejsze niż jego sympatia, bo wiem, że będzie to dla niego dobre! Dlatego trwałość i skuteczność w kampanii Sukcesje.PL jest ponad poprawnością. 

Nikt o SUKCESJI NAGŁEJ rozmawiać, a nawet myśleć nie chce, bo to temat, który powoduje osunięcie, bezpiecznego na pozór, gruntu pod nogami. A przecież prawdopodobieństwo, że choćby jutro staniemy przed koniecznością zmierzenia się z nagłymi wypadkami, jest zdecydowanie większe niż trafienie szóstki w totolotka. Po prostu wychodzisz z domu i na pasach, którymi przecież przechodziłeś już tysiące razy, potrąca cię samochód. Koniec. Kropka. Albo Twój wspólnik wpada pod samochód. Mówimy o wypadku? Tak, bo w naszym rozumieniu SUKCESJA to nie jest tylko transfer wiedzy, władzy i własności. SUKCESJA to dla nas również, a może przede wszystkim, zabezpieczenie trwałości Twojej firmy. Zabezpieczenie dzisiaj! Zabezpieczenie jej tu i teraz! SUKCESJA nagła następuje w wyniku zdarzeń, których nie jesteśmy w stanie zaplanować – choroby, inwalidztwa, śmierci. Zdarzeń, które są następstwem takiego właśnie wypadku na pasach. Wiemy, że nie lubisz niezaplanowanych zdarzeń. Lubisz mieć wszystko pod kontrolą. Lubisz plan, który jest dopracowany do najdrobniejszego detalu. I to zrozumiałe – wszyscy to lubią. Wszyscy tak wolą. Ale życie to nie koncert życzeń…

Wyobraźmy sobie to nieszczęsne przejście dla pieszych. Jeśli pomyśleliście, że doradca sukcesyjny powinien być na miejscu tego hipotecznego wypadku równocześnie z innymi służbami ratowniczymi, to jesteście w błędzie. W bardzo dużym błędzie, który może skutkować nieodwracalnymi konsekwencjami. Doradca sukcesyjny, podobnie jak skuteczny lekarz, saper lub  policjant, powinien być skupiony na profilaktyce i prewencji. Jeśli bowiem Nestor nie jest przygotowany na SUKCESJĘ w wariancie nagłym, to potem możemy już tylko minimalizować straty. A tego przecież nie chcesz. Słowo „strata” nie jest wpisane w Twoją filozofię działania. Nawet jeśli jest minimalna. 

O ile w naszym słynnym WWW, transfer wiedzy i władzy mogą odrobinę poczekać, to transfer własności jest ściśle związany ze scenariuszem nagłym. Jutro choroba – już nawet nie mówimy o śmierci – może uniemożliwić przedsiębiorcy zarobkowanie. Taka sytuacja ma zasadniczy wpływ na jego własność. Teraz będzie trochę jak w szkole – powtórzmy zdanie, które koniecznie trzeba zapamiętać: pierwszym, ostatnim i najważniejszym celem SUKCESJI jest zapewnienie bytu rodzinie i sobie samemu. To zdanie pojawia się co jakiś czas, ale to dobrze, bo przecież powtórki są ważne. Dzięki nim materiał się utrwala. Kropla drąży skałę.

Dlaczego piszę o sukcesji?

Jest to część szeroko zakrojonego projektu społecznego pod nazwą Sukcesje.PL

Jeśli artykuł Ci się spodobał, proszę UDOSTĘPNIJ. Zapraszam do SUBSKRYBCJI  na stronie www.sukcesje.pl

Dzięki temu otrzymasz cykl  artykułów na temat sukcesji w Polsce. Może skorzystasz z naszej usługi jako przedsiębiorca? A może zainteresuje Cię praca w tej nowej dziedzinie? Jeśli tak, to gwarantuję, że morze i ocean nowego zawodu otworzą przed Tobą ogromne możliwości.

Wyrażam podziękowanie moim mistrzom, od których czerpię inspiracje, moim klientom i partnerom biznesowym, którzy tak wiele mnie nauczyli i zachęcili do odwagi przelewania swoich doświadczeń na papier. Dzięki temu czynię to z ochotą, przez co możemy wspólnie zmieniać wiedzę w mądrość.  Wiedza bowiem dotyczy przeszłości, a mądrość przyszłości. To w procesach sukcesyjnych ma gigantyczne znaczenie.

Dziękuję, że czytasz lub słuchasz.
Paweł Piotr Nowak

Print Friendly, PDF & Email

Dane kontaktowe

Karowa Office Sukcesje.pl
al. T. Rejtana 20/IIIP.
35-315 Rzeszów

Przydatne linki

Przydatne linki

Przydatne linki

Przydatne linki

Przydatne linki

Przydatne linki

Przydatne linki

Przydatne linki

Przydatne linki

Subskrypcja

Zasubskrybuj stronę Sukcesja.pl, aby być na bieżąco ze wszystkimi aktualnościami, informacjami o zbliżających się webinarach, wydarzeniach i wiele więcej! Wpisz swój email poniżej.