Kanony OLD SCHOOL – Biologika sukcesji cz.2.

*WAŻNE*
Jeżeli jesteś nowym subskrybentem naszej strony, sugerujemy aby Twoja podróż edukacyjna z SUKCESJĄ wystartowała od pierwszej publikacji. KLIKNIJ TUTAJ, aby przejść do pierwszego artykułu.

Możesz również przesłuchać cały artykuł poniżej lub kliknij pobierz plik audio (czas słuchania 10:57), aby zapisać sobie to audio.

 

Kanony OLD SCHOOL

Czy słowo SUKCESJA jest nadużywane? Po pierwsze jest to wyraz, który dopiero niedawno wszedł do kanonu słownictwa biznesowego. Po drugie jest to archetyp zjawiska społecznego polegającego na właściwym transferze międzypokoleniowym. Co oznacza zatem właściwy transfer między pokoleniami? W odniesieniu do historii, literatury czy wiary będzie to konsekwentne przekazywanie wiedzy z tych obszarów, które wierzymy, iż będzie się cechowało wysokim poziomem prawdy. W formie mówionej, pisanej lub malowanej – na pewno utrwalonej. Jeśli chodzi natomiast o biznesowy wymiar sukcesji to w Polsce możemy mówić o etapie pionierskim. Przedsiębiorca, który zaczynał swój biznes w latach 90. prawdopodobnie zaczynał od przysłowiowego „zera”. Jego schedą rodzinną była betoniarka, garaż, stare auto, a czasem po prostu NIC. Rodzice przedsiębiorcy nie posiadali majątku rozumianego sensu stricto, ponieważ poprzedni system nie przewidywał takiej formy. Zatem doświadczenie sukcesyjne nie istniało. Dzisiaj Nestor występuje zatem w tej roli po raz pierwszy, podobnie jak jego dzieci, czyli Sukcesorzy. Gdzie zatem są wzorce?

To, co teraz zostanie napisane, stanowi wysoko kalibrowany, w prawdzie paradygmat, ale jednak, dzisiejszego podejścia lub głównie braku właściwego podejścia do zjawiska społecznego pod tytułem SUKCESJA!

Otóż, kim był początkujący przedsiębiorca lat 90.? 

Biorąc pod uwagę szerokość geograficzną, socjalną i, bądź co bądź, patriarchalne uwarunkowania społeczne, był to najczęściej mężczyzna w wieku 20-50 lat, będący w związku małżeńskim, który został zawarty w statusie ustawowej wspólności majątkowej małżeńskiej. Nestor, ponieważ tak już zaczynamy go od teraz nazywać, posiadał dzieci w wieku niemowlęcym, przedszkolnym lub wczesnoszkolnym. Przedsiębiorca prawdopodobnie „wyszedł” już z domu, czyli rozpoczął cykl autonomii finansowej. W biologii nazywane jest to trwałym i nieodwracalnym opuszczeniem gniazda, czyli domu rodzinnego. Jest to, z punktu widzenia biologii, niezwykle ważny i trudny życiowy moment. Możemy przyjąć, iż ten cykl autonomii odbywa się trzy razy w życiu. Pierwszy raz jest to moment narodzin i dosłowne opuszczenie gniazda, czyli łona matki. Okoliczności towarzyszące temu momentowi mogą mieć wpływ na dzieci w późniejszym, dorosłym życiu. Drugi moment to właśnie wejście w cykl autonomii finansowej. Trzeci następuje, gdy opuszczamy ten „padoł”, życiem zwany, czyli w momencie śmierci. Ów Nestor nie ma wzorców sukcesyjnych, ponieważ to on jako pierwszy tworzy biznes w ujęciu kapitalistycznym. Pracuje ponad siły, ponad czas. W tym „ponad czasie” często nie jest obecny fizycznie w domu, nie towarzyszy swoim dzieciom, „przegapia” ważne momenty w ich życiu. Często jest tak, że nawet jeśli jest obecny w domu fizycznie, to nie jest obecny mentalnie, ponieważ odreagowuje to, co wydarzyło się w firmie. Myślami ciągle jest w pracy. Przez to, co do zasady, dzieci tracą swojego biologicznego przewodnika stada. A ten, jak wspomniałem w części I cyklu o sukcesji, odpowiedzialny jest za tworzenie zasad, ustalanie granic i „polowanie”. W stadzie (rodzinie), jeśli samca Alfa nie ma w domu, jego obowiązki przejmuje samica. I tutaj powoli dochodzi do zmiany uwarunkowań biologicznych. To jest wbrew biologii i jest niespójne z naturą. Ta nauka natomiast doprowadziła nas tutaj, gdzie jesteśmy. JESTEŚMY!

Dzieci w wieku kilku lat, które czekają na męski wzorzec opiekuna i przewodnika, nie rozumieją, że ojciec prowadzi firmę i idzie ku lepszej przyszłości dla dobra rodziny, narodu, państwa i świata. Dzieci po prostu kojarzą firmę z brakiem. Firma zatem jest „czymś”, co odebrało im ojca. Tak przynajmniej dzieje się na poziomie podświadomym rozwijającego się umysłu dziecka. Szczególnie takiego w wieku od 0-7 lat.

Kilka dni temu, podczas spotkania w temacie sukcesji rodzinnej, zapytałem klienta, lekarza-chirurga, który jest doskonałym specjalistą światowego formatu: „Kiedy, komu i jak chciałby Pan przekazać swój majątek w scenariuszu nagłym?”. Akurat lekarze nie wypierają nieuchronności śmierci. Codziennie przecież mają z tym do czynienia. Ten twardy człowiek, który uratował setki ludzkich istnień, a na pewno przedłużył życie wielu osobom, powiedział mi z lekko łamiącym się głosem, że… nie ma pojęcia. Jego kilkuletnie dziecko, ostatnio powiedziało mu, że nie chce być lekarzem tak jak tatuś. „Dlaczego?” – zapytał. „Ponieważ przez „to” nie mam Ciebie. Nie ma Cię w domu!”. Teraz pasowałoby nadpisać cykl artykułów o WORK LIFE BALANCE i zarządzaniu czasem. Będzie i o tym – cierpliwości. Na ten moment wprowadzamy do paradygmatu zjawiska sukcesji. Poziom zrozumienia będzie wtedy najbliższy prawdzie, a maksymalnie oddalony od marketingu i sprzedaży. Na razie wróćmy jednak do tematu dzieci przedsiębiorców – takie dziecko może mieć tak głęboko zapisany wzorzec braku OJCA, że ostatnią  rzeczą, jaką będzie chciało robić w dorosłym życiu, to kontynuować JEGO firmę. A tym samym, w mniemaniu dziecka – kontynuować brak i ból. Nazywa się to lojalnością rodową. 

Niezależnie kim jesteś, Drogi Czytelniku, czy nie masz wrażenia, że statystyczna większość dzieci przedsiębiorców małego i większego biznesu nie nadaje się do prowadzenia interesów? Z bardzo dużym biznesem jest trochę inaczej, ale o tym później. Odpowiedź brzmi: Nie nadaje się! Dzieje się tak, ponieważ OJCOWIE – zwycięzcy, gazele, turowie biznesu, zaczynają sobie zdawać sprawę, że przegapili pewne rzeczy, zaniedbali obecność, zbyt późno. Ma to miejsce zazwyczaj wtedy, kiedy ich dzieci mają już 15 czy 20 lat. Wtedy, chcąc nadrobić te straty, kupują dzieciom „zabawki”, usprawiedliwiając tym siebie, zagłuszając wyrzuty sumienia. „Ja nie miałem – to niech chociaż dzieciom będzie lżej” – tak zazwyczaj brzmi ich tłumaczenie. I tutaj zapominają o odroczonej gratyfikacji. Na domiar tej biologii sukcesji, o czym już wspomniałem, matka musi przejąć obowiązki ojca. A zatem oprócz zarządzania domem, dzielenia się miłością i bezpieczeństwem, musi przejąć role i wykonywać zadania przypisane mężczyznom. Brak mężów w domu daje się zatem we znaki również żonom. Blisko połowa przedsiębiorców, z którymi miałem do czynienia to osoby po rozwodach, w separacji, w nowych związkach nazywanych nieformalnymi, czyli paczworkowymi. Czy to, z punktu widzenia sukcesji, czyli transferu 3W, generuje ryzyka emocjonalne i  majątkowe na równi z gospodarczymi?

Czy już zaczynasz rozumieć dlaczego tylko 13% biznesu w Polsce działa w II pokoleniu? Puzzle zaczynają układać się w całość?

Celem tych publikacji jest, po pierwsze, naświetlenie kontekstu – w tym przypadku narodowego problemu. Niebawem wspólnie przejdziemy do rozwiązań. Pisząc ten artykuł mam niemal pewność, że dotyczy on jednak przyszłych Nestorów, którzy mogą dokonać trwałej zmiany pokoleniowej w jakości transferu 3W. Właśnie dlatego pojęcie społeczne pod nazwą „sukcesja” JEST NADUŻYWANE. Zwłaszcza przez domorosłych sprzedawców, którzy SUKCESJĄ nazywają sprzedaż polisy, przekształcenie firmy, ustanowienie zarządcy sukcesyjnego lub spisanie testamentu.

Jak myślisz zatem KIM JEST DORADCA SUKCESYJNY?

Na koniec tego artykułu napiszę, kim z pewnością nie jest. Otóż nie jest i nie może być prawnikiem, lekarzem, notariuszem, agentem ubezpieczeniowym, księgowym, dyrektorem finansowym ani wykładowcą. W części 3 odsłonimy kolejną kurtynę SUKCESJE.PL.

Dlaczego piszę o sukcesji?

Jest to część szeroko zakrojonego projektu społecznego pod nazwą Sukcesje.PL

Jeśli artykuł Ci się spodobał, proszę UDOSTĘPNIJ. Zapraszam do SUBSKRYBCJI  na stronie www.sukcesje.pl

Dzięki temu otrzymasz cykl  artykułów na temat sukcesji w Polsce. Może skorzystasz z naszej usługi jako przedsiębiorca? A może zainteresuje Cię praca w tej nowej dziedzinie? Jeśli tak, to gwarantuję, że morze i ocean nowego zawodu otworzą przed Tobą ogromne możliwości.

Wyrażam podziękowanie moim mistrzom, od których czerpię inspiracje, moim klientom i partnerom biznesowym, którzy tak wiele mnie nauczyli i zachęcili do odwagi przelewania swoich doświadczeń na papier. Dzięki temu czynię to z ochotą, przez co możemy wspólnie zmieniać wiedzę w mądrość.  Wiedza bowiem dotyczy przeszłości, a mądrość przyszłości. To w procesach sukcesyjnych ma gigantyczne znaczenie.

Dziękuję, że czytasz lub słuchasz.
Paweł Piotr Nowak

Print Friendly, PDF & Email

Dane kontaktowe

Karowa Office Sukcesje.pl
al. T. Rejtana 20/IIIP.
35-315 Rzeszów

Przydatne linki

Przydatne linki

Przydatne linki

Przydatne linki

Przydatne linki

Przydatne linki

Przydatne linki

Przydatne linki

Przydatne linki

Subskrypcja

Zasubskrybuj stronę Sukcesja.pl, aby być na bieżąco ze wszystkimi aktualnościami, informacjami o zbliżających się webinarach, wydarzeniach i wiele więcej! Wpisz swój email poniżej.